Czy pozycja Bayeru Leverkusen to niespodzianka?

2023-10-21

Zakończyło się październikowe okienko na mecze reprezentacji, czas więc wrócić do ligowej rzeczywistości. Po kilku kolejkach na czele większości lig znajdują się kluby, do których obecności w tym miejscu jesteśmy przyzwyczajeni, ale są też przypadki, gdzie mamy nieoczekiwanych liderów. Jednym z nich jest Bayer Leverkusen, prowadzący aktualnie w niemieckiej Bundeslidze. Zastanówmy się jednak, czy przewodzenie "Aptekarzy" w tabeli faktycznie można traktować jako sensacyjne.

Nie jest tajemnicą, iż ta drużyna od wielu lat zalicza się do szerokiego grona czołowych klubów Bundesligi. Regularnie na koniec poszczególnych sezonów zajmuje miejsca gwarantujące udział w kolejnych edycjach europejskich pucharów. Biorąc pod uwagę ostatnie dziesięć lat, najczęściej były to pozycje 4-6, a dwa razy udało się zakończyć rozgrywki na najniższym stopniu podium. Zawsze jednak brakowało czegoś, co pozwoliłoby włączyć się do walki o trofea.

Być może brakującym elementem była postać trenera, który potrafiłby wznieść zespół na wyższy poziom. Niedawno minął rok od momentu, w którym szkoleniowcem Bayeru został Xabi Alonso. Bez wątpienia był on genialnym piłkarzem, jednak jako trener pracował wcześniej jedynie z młodzieżowym zespołem Realu Madryt, a także z rezerwami Realu Sociedad. Włodarze klubu z Leverkusen podjęli więc pewne ryzyko zatrudniając Baska, wszak nigdy wcześniej nie prowadził on żadnej drużyny seniorskiej.

Jednak wyszło im to na dobre, wystarczy spojrzeć na wyniki. Po siedmiu kolejkach Bayer ma za sobą sześć zwycięstw i jeden remis po zaciętym meczu z Bayernem Monachium. Do tego dochodzą dwie wygrane w fazie grupowej Ligi Europy, a także wygrany mecz w Pucharze Niemiec. Te wszystkie zwycięstwa nie są dziełem przypadku, "Aptekarze" najczęściej prowadzą grę w swoich spotkaniach.

Razem z Bayernem Monachium mają najlepszy bilans bramkowy w lidze, a jak podaje fctables.com, w statystyce średniego posiadania piłki na spotkanie w Bundeslidze nieznacznie ustępują jedynie Bawarczykom i Borussii Dortmund. Gołym okiem widać więc efekt pracy szkoleniowca. Dostrzegają to też inne kluby, ponieważ dużo mówi się o tym, że kiedy Carlo Ancelotti obejmie reprezentację Brazylii, do Realu Madryt miałby wrócić właśnie Xabi Alonso już w roli trenera pierwszej drużyny.

Nie wiem czy Bayer Leverkusen utrzyma obecną formę do końca sezonu i włączy się do rywalizacji o trofea. Wiem natomiast, że ich wyników nie można traktować w kategorii sensacji, a raczej efektu ciężkiej pracy. Przychodzi na myśl sezon 2001/2002, kiedy mogli zdobyć potrójną koronę, jednak przegrali w finałach Ligi Mistrzów i Pucharu Niemiec, a Bundesligę zakończyli na drugim miejscu ze stratą jednego punktu do Borussii Dortmund.

Osobiście darzę ten klub sympatią ze względu na Jacka Krzynówka, który grał tam w czasie, kiedy jako dziecko dopiero zaczynałem interesować się piłką. Dlatego życzę im, aby wreszcie udało się wygrać jakiś puchar.

Michał Wentrys

Załóż darmową stronę internetową!